ciuchy sheinside

ciuchy sheinside

Dość sporo interesuję się modą chociaż tak bardzo może tego nie widać na blogu, jednak myślę, że chyba to zmienię. Jest wiele firm, które oferują piękne ubrania, ale ta firma, którą wam przedstawiam w tym poście jest jeszcze lepsza! Mają mnóstwo różnorodnych ubrań i niespotykanym gdzie indziej. Widać też, że ich jakość jest ponad przeciętna. Mam tu na myśli oczywiście Sheinside. Przedstawię wam na dole kilka ciuszków, które oferują, chociaż wiem, że wiele z was je dobrze zna firmę Sheinside.


1|2|3



1|2|3

 1|2|3


1|2|3


1|2|3

Pod każdą trójką ubrań są numerki, na które przypisuje dany ciuszek i jak klikniecie to przeniesiecie się na stronę Sheinside z danym ciuchem.

Jak wam się podobają ubranka? Które najlepsze?

P.S. Byłabym bardzo wdzięczna jeśli byście kliknęli w ten link -> KLIK
Osoby, które klikną polecę wasze blogi w następnym poście! Napiszcie w komentarzu jeśli klikniecie tylko poczekajcie aż strona się załaduje to trwa kilka sekund, a mi przyniesie wielki uśmiech na twarzy ;)
Z góry dziękuję! <3
kartka z Marilyn

kartka z Marilyn

Już jakiś czas temu dostałam piękna kartkę, ale zupełnie o niej zapomniałam. Właśnie mi się przypomniało, dlatego ją pokazuję. Widnieje na niej oczywiście niezastąpiona Marilyn Monroe, która bardzo lubię. Kartkę ta dostałam z Rosji i bardzo się ucieszyłam jak ją zobaczyłam w skrzynce!


Jeszcze tylko pół godziny i Oskar w końcu skończy dzisiejszą pracę, masakra ile on czasami potrafi w pracy siedzieć. Niedługo to mnie to czeka ;)
jabłko-wiśnia

jabłko-wiśnia

Tymbark to jeden z napojów, które najczęściej piję. Teraz u mnie w eko jest promocja i są za 1.79 przez co codziennie je ostatnio kupuję. Wydaje mi się, że mają lekko nowe opakowanie, bo w jabłko-brzoskwinia wygląda nieco inaczej, a może tak zawsze było, a mi się tylko wydaje nie wiem. Bo ogólnie chodzi mi o ten napis smaku wygląda inaczej.


Dzisiaj do 18 siedzę w domu, bo Oskar tak długo pracuje po godzinach. Chyba zacznę czytać książkę, którą już dawno dostałam, a przez tą poprawkę z matmy nie miałam w ogóle czasu, żeby się za nią wziąć, a chcę ją przeczytać, bo bardzo ją chciałam i jak w końcu dostałam to tak leży już kilka miesięcy.
Panaceum

Panaceum

Chcę wam polecić świetny film, który oglądałam kilka dni temu. Jest to thriller połączony z dramatem. Jest o młodym małżeństwie, w którym mąż wychodzi z więzienia, a żona po raz drugi dostaje depresji. Nie będę dokładnie pisać co się działo, bo to bez sensu, ale przy końcu filmu jest nieoczekiwany zwrot akcji, którego się nie da domyślić.


Film jest na prawdę świetny i jak ktoś lubi tego typu filmy to polecam gorąco! Zobaczcie trailera koniecznie ;)


zaproszenie na ślub

zaproszenie na ślub

Jakiś czas temu dostałam zaproszenie na ślub mojego kuzyna. Już od dawna o nim wiedziałam, ale dopiero niedawno dostałam zaproszenie. Już nie mogę się doczekać, bo byłam tylko raz w swoim życiu na ślubie i do tego byłam mała, więc co to za zabawa.


Muszę sobie kupić jakąś kieckę, ale nie mam pojęcia na jaki krój się zdecydować i gdzie ją znajdę. W najgorszym wypadku kupie tylko czarną spódniczkę i do tego założę bluzkę, którą kupiłam w Anglii, a jest taka elegancka, że na co dzień takiej nie założę, a do czarnej spódniczki by wyglądała idealnie ;)
koniec mojego stresu !

koniec mojego stresu !

Jeeej, ale się cieszę! W końcu udało mi się. Teraz jestem z siebie dumna. Miałam dzisiaj egzamin poprawkowy z nieszczęsnej matematyki. Przesiedziałam w szkole ponad 5 godzin w stresie i z myślą, że będę musiała powtarzać rok, a co najgorsza to ostatni rok, ale udało się i ukończyłam szkołę i mogę już powiedzieć z czystym sumieniem, że jestem absolwentką tak oficjalniej jak tam się mówi, ale dla mnie najważniejsze jest to, że w końcu moja praca nie poszła na marne i skończyłam liceum ;)


Teraz będę miała więcej czasu na wszystko, bez stresów, a to było najgorsze przez tyle czasu, przez najdłuższe i jedyne takie wakacje w życiu, ale teraz mogę jechać na spóźnione i zasłużone wakacje!
stadnina koni

stadnina koni

Tak jak mówiłam w poprzednim poście udaliśmy się z Oskarem w inne miejsce, a mianowicie do stadniny koni, która znajduje się niedaleko zamku. Strasznie lubię te zwierzęta. Od dziecka mnie fascynują i zawsze mi się marzył własny koń. Szczerze? Wolę konie od psów, co nie znaczy, że psów w ogóle nie lubię, bo tak nie jest, ale jakbym miała wybierać to wybrałabym konia ;)


Teraz już szybko schodzę idę się kąpać, bo przede mną ciężki poranek. Jutro wszystko się okaże.
zamek Książ

zamek Książ

Tak spontanicznie dzisiaj z Oskarem pojechaliśmy na krótką wycieczkę do Książa. Chcieliśmy wejść na zamek do środka trochę pozwiedzać, ale były takie straszne kolejki i to jeszcze do kilku kas, że od razu wyszliśmy, bo nie mieliśmy za dużo czasu, ale wybraliśmy się w inne miejsce, o którym napisze w następnym poście.


makijaż oka

makijaż oka

Postanowiłam urozmaicić trochę bloga i pokazać coś, czego nigdy wcześniej nie pokazywałam, a mianowicie mój codzienny makijaż oka. Zdjęcia są bez jakichkolwiek przeróbek. Wszystko co nałożyłam to dwa cienie  paletki sleeka au naturel i tusz z rimmela accelerator. Praktycznie codziennie robię taki makijaż. Czasami tylko robię dodatkowo kreski eyelinerem lub po prostu same kreski, ale rzadko.


W końcu dzisiaj jest sobota. Za niecałą godzinę Oskar kończy pracę i w końcu spędzimy ze sobą trochę więcej czasu niż w środku tygodnia. I pewnie nie będę miała już dzisiaj czasu nic tutaj napisać.
znowu przerwa

znowu przerwa

I znów mnie nie ma. Wakacje się kończą w trybie ekspresyjnym, a ja nie mam na nic czasu, a co najgorsza,
nawet nie korzystam z ostatnich dni wakacji. Mam pewne sprawy, które muszę dopiąć na ostatnie guziki,
niestety i tak mam wątpliwości co do nich i to spore. W poniedziałek wszystko się okaże. Wracając z eko
wstąpiłam do piekarni po ciacho. Miałam straszną ochotę na kremówkę, po czym rozczarowałam się jak 
ją zjadłam, bo teraz dają do niej o wiele mniej kremu, a wiadomo krem najlepszy z takiego ciacha jest.
Kupiłam sobie też mini paczkę monster munch tak spontanicznie, którą zjadłam też bardzo szybko jak
 ją kupiłam. Ogólnie to nie mogę się doczekać tego trzynastego września i w końcu wypocząć na plaży,
z dala od wszystkich. Tylko ja, Oskar, obcy kraj i tydzień wolności. Tego nam trzeba. Zaczynam się
powoli przekonywać do liczby trzynaście, która zawsze w moim przypadku jest jakaś pechowa w 
taki czy inny sposób. Różnie bywało, ale zawsze prawie coś musiało się dziwnego dziać tego dnia.
A to jeszcze wyjeżdżamy w słynny 'piątek 13' ale coraz lepiej mi się na to wszystko patrzy, bo to 
będzie zdecydowanie dobry dzień, nie zważając na wszystko. A za jakieś dwa tygodnie moja 19 ;)


niedzielnie

niedzielnie

Cały dzień wczorajszy i dzisiejszy spędziłam z Oskarem. W sumie nie wiem po co to pisze,
 bo ja praktycznie z nim spędzam każdy swój czas wolny, a jak nie wolny to wiadomo zajęty 
z nim. Dzisiaj Oskar robił przy aucie a ja w tym czasie cykałam zdjęcia na jego podwórku.
 Nie było tam nic ciekawego, ale coś wykombinowałam. Później pojechaliśmy z moją babcią
 na działkę, żeby podlać ogórki, pomidory i inne warzywa. Takie działkowe własne są 
najlepsze jak dla mnie. Miałam przy sobie aparat i też cyknęłam kilka fotek.


Między czasie jeszcze jakieś zakupy, jakiś film i tak minął cały dzień. Niedziela jak niedziela, 
nigdy nic ciekawszego niż w pozostałe dni tygodnia. Dzień odpoczynku.
Copyright © 2014 Olusky , Blogger