16 sierpnia 2013

broaster na co dzień

Zdecydowanie mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że Broaster Chicken jest lepszy od kfc. Mięso
 przede wszystkim jest lepsze, czyli to co się zamawia najczęściej w kfc. Jak byśmy głodni nie byli i 
ile byśmy się nie zastanawiali z Oskarem to i tak zawsze pojedziemy do galerii do Broaster Chicken.
 Jemy tam bardzo często. Kilka razy w tygodniu. Nie zdziwiłabym się gdyby nawet się zdarzyło przez tydzień, że codziennie. Przy czy czasami uda nam się kogoś namówić z chłopaków, żeby z nami poszli.
 I przyznali, że dobre ;)


W ogóle bardzo się cieszymy z Oskarem, bo byliśmy dzisiaj w biurze podróży i kupiliśmy już wakacje. Mamy termin w ogóle na piątek 13 co mnie mniej cieszy, ale z tego powodu to chyba zacznę lubić liczbę 
13, której do tej pory nie znosiłam. Mam tylko nadzieję, że w połowie września będzie jeszcze w miarę pogoda. 

A wy gdzie byliście na wakacjach albo gdzie jeszcze się wybieracie? ;)

4 komentarze:

  1. Ja bym nie mogła tak przez kilka dni jeść Broaster Chicken, nie ciągnie mnie do takiego jedzenia, raz na jakiś czas -owszem, ale nie częściej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm ale narobiłam mi ochoty na takie jedzonko :D
    ja byłam w Łodzi na parę dni i tyle
    nigdzie się raczej nie wybieram mimo, że ponad miesiąc wakacji jeszcze mam :P
    a gdzie jedziecie?
    pozdrawiam i zapraszam :))

    http://odrobinaszalenstwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jedziemy do Bułgarii ;) tylko się modlę, żeby pogoda była ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację bloga - to ogromna motywacja do dalszego pisania! ♥

Copyright © 2016 Olusky , Blogger