Delikatny peeling migdałowy do twarzy i woda różana Make Me BIO



Hej kochani!
Dzisiaj bez zbędnego przedłużania od razu przechodzę do sedna wpisu. Chcę Wam powiedzieć o dwóch produktach marki Make Me BIO, które dostaniecie na Natura Organika. Jesli jesteście ciekawi czy sa warte uwagi to zapraszam do przeczytania całego wpisu.


Hydrolat z róży damasceńskiej Make Me BIO

O prdukcie:
Woda różana wykazuje silne właściwości tonizujące. Odświeża i odżywia skórę, zwłaszcza szarą, zmęczoną i dojrzałą oraz z przebarwieniami. Codzienna pielęgnacja wodą nie tylko przywraca skórze naturlny blask, ale także zba o odpowiednią elastyczność skóry i jej nawilżenie. Nie wysusza i nie podrażnia skóry, dzięki czemu jest idealnym produktem do pielęgnacji cery podczas kuracji przeciwtrądzikowej. Dodatkowo na długo pozostawia na skórze przyjemny, różany zapach. Hydrolaty stosuje się najczęściej jak tradycyjne toniki w celu nawilżenia cery i przywrócenia odpowiedniego pH skóry. Woda kwiatowa przygotowuje skórę do nałożenia odżywczego olejku lub kremu.

Opinia:
Ja hydrolatu różanego używam już od dobrych kilku lat. Make Me BIO to mój pierwszy egzemplasz, ale na pewno nie ostatni. Ja go używam głównie jako toniku, ale można go używać również na przykład do maseczek. Zastosowań się kilka, ale o nie o tym dzisiaj ( jeśli chcecie, żebym napisała oddzielny post o zastosowaniu hydrolatów do dajcie znać ). Bardzo ładnie  i dosyć intensywnie pachnie różami, więc jak ktoś lubi ten zapach to będzie zachwycony, nie jest szczuczny, a wręcz przeciwnie bardzo naturalny. Z resztą jest to produkt w 100 % naturalny, ale wiadomo różnie bywa. Skóra po zastosowaniu jest super w dotyku oczywiście przy odpowiedniej pielęgnacji. Jak jeszcze nie interesowałam się tak bardzo kosmetykami używałam jakiegoś pierwszego lepszego kremu i dziwiłam się, że skóra ciągle jest szorstka. Teraz wiem, że o nią trzeba zadbać, żeby inne produkty mogły zadziałać, bo przecież nie ma magicznego środka na idealną cerę.. Ale do rzeczy jest to na prawdę świetny produkt. Podpisuję się pod wszystkimi obietnicami producenta.



Delikatny peeling migdałowy do twarzy Make Me BIO

O produkcie:
Produkt w 100 % naturalny. Zawartość słodkich migdałów i pestek słonecznika zawartych w peelingu to doskonałe połączenie składników do cery suchej i wrażliwej. Peeling ma właściwości ścierające jdnocześnie pozostawia cerę miękką i nawilżoną. Co wiecej, słodkie migdały mają także właściwości łagodzące podrażeniania i wzmacniające odporność skóry. Białka i kwasy tłuszczowe zawarte w orzechach odżywiąją i chronią skórę. Dodatek cynamonu pobudza krążenie krwi a dzięki swoim właściwościom antybakteryjnym jest też doskonałym naturalnym środkiem do walki z trądzikiem.

Opinia:
Nie bez przyczyny wybrałam ten produkt. Jak przeczytałam, że jest do skóry suchej i wrażliwej ( czyli dokładnie coś dla mnie ) wiedziałam, że muszę go mieć. Ku mojemu zdiwieniu produkt po otworzeniu pojemniczka lekko mnie zaskoczył. Byłam przekonana, że będzie to peeling jak każdy inny, jednak to zupełnie coś innego i nowego dla mnie - jest w proszku. Nie powiem, bo na początku byłam sceptycznie nastawiona do takiej formy, ale zupełnie niepotrzebnie. Mogę śmiało napisać, że jest to najlepszy peeling, jaki w życiu używałam. Jeśli macie skórę suchą to powinniście dobrze wiedzieć jak to jest.. Po użyciu skóra jest tak miękka, aż skrzypi pod palcami. Peeling jest drobno zmielony, chociaż zdarząją się lekko większe kawałeczki, ale w żaden sposób nie wpływa to na jego jakość. Wydajność również na wielki plus, bo tego proszku wystarczy dosłownie odrobinka.



Szczerze Wam polecam, jeśli jeszcze nie używałyście tych produktów, bo są na prawdę świetne. Ja będę do nich wracać na pewno. Zarówno hydrolat jak i peeling dostanienie na stronie naturaorganika.pl w atrakcyjnych cenach :)

Dajcie znać czy znacie któryś z tych kosmetyków?

9 komentarzy:

  1. Zawsze zastanawiałam się czy woda różana będzie dobra dla mojej mieszanej cery, ale chyba się skuszę i wypróbuję :)
    Masz bardzo interesujący, lekki styl pisania, na pewno tutaj wrócę. :)
    Pozdrawiam.

    http://ametystova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tych kosmetykach, ale po twojej recenzji muszę je mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze ich nie miałam ale słyszałam o nich 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie całkowita nowość kosmetyczna <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/01/szary-paszcz-kochamy-za-uniwersalnosc-i.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Hydrolat różany kocham aczkolwiek wolę w ciemnym szkle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam krem pod oczy z tej marki i jestem baardzo zadowolona!Z pewnością wypróbuję hydrolat różany <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, produkty tej marki są cudowne, a wody różanej używam już od dłuższego czasu i stała się jednym z moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji. Peelingu jeszcze nie używałam, ale z chęcią przetestuję.
    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tą wodę różaną baardzo chciałam sobie kupić i w sumie dalej chcę, ale niestety zapach różany totalnie do mnie nie przemawia. ;< o peelingu nie słyszałam, ale muszę koniecznie go zakupić. ;) wydaje mi się, że to może być u mnie strzał w dziesiątkę, bo czegoś takiego szukam. :)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację bloga - to ogromna motywacja do dalszego pisania! ♥

Olusky. Obsługiwane przez usługę Blogger.