with my mom

Nie było mnie tutaj strasznie długo, bo ponad miesiąc. To znaczy nie do końca mnie nie było, bo na bloga wchodzę codziennie. Tak się złożyło, że żadnego posta nie napisałam i w sumie teraz nie przychodzę nawet z niczym konkretnym, po prostu chciałam napisać pokrótce co u mnie, czemu mnie nie ma, kiedy się pojawię, czy w ogóle się pojawię. Żeby nie było  żadnych wątpliwości bloga nie zostawiam. I pisałam już o tym nawet nie raz o ile dobrze pamiętam. W dalszym ciągu mam remont, który nie idzie tak szybko jakbym tego chciała, ale z braku czasu jest to opóźnione. To jest w sumie główny powód, że nie dodaję postów, bo nie mam gdzie robić zdjęć, ale jeśli chodzi o zdjęcia plenerowe to planuję w najbliższym czasie wybrać się gdzieś z aparatem, ale chciałabym sfotografować coś innego niż tylko moją okolicę. Niestety z powodu auta, które jest w pewien sposób niesprawne nie mam możliwości pojechać gdzieś dalej za Świdnicę, ale to też jest kwestia czasu. Postaram się wykombinować coś, żebym jednak znów dodawała posty codziennie, bo bardzo mi tego brakuje. Nie chcę, żeby ktoś pomyślał sobie, że olewam bloga i już go nie chcę, bo tak nie jest. Wręcz przeciwnie i chciałabym go rozwijać coraz bardziej, a nie chcę tego robić byle jak. Dobra koniec mojego biadolenia i może napiszę w końcu co u mnie :)


W kwietniu ( którego nie udokumentowałam na blogu w najmniejszym stopniu ) przyjechała moja mama na urlop. Trafiła na najlepszą pogodę jaka była do tej pory w Polsce o tej porze roku. W końcu mogłyśmy spędzić trochę czasu razem. Mam też trochę rzeczy do pokazania, ale to jak już będę miała gdzie cykać foty. Ubiegły miesiąc minął mi niesamowicie szybko, ale zarazem też trochę dziwnie, bo pod koniec myślałam, że mamy jeszcze marzec.. Czas mi chyba za szybko leci, coraz szybciej. Muszę zacząć lepiej go wykorzystywać, bo zanim się obejrzę, będę już w średnim wieku. Oprócz przyjazdu mojej mamy w ostatnim czasie nie wydarzyło się nic szczególnego. Praca, dom, w weekend znajomi i tak w kółko. Mam ochotę wybrać się na wycieczkę, gdzieś daleko. Niedługo wakacje, więc może coś zaplanujemy.

8 komentarzy:

  1. mi też kwiecień szybko minął :o
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. oj mnóstwo problemów, i remont i auto zepsute troszkę :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można powiedzieć, że zepsute.. :)

      Usuń
  3. Mi kwiecień także szybko minął ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy blog! xxx

    ewhem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację bloga - to ogromna motywacja do dalszego pisania! ♥

Copyright © 2014 Olusky , Blogger