Pogoda dzisiaj rano była taka sobie, pełno chmur i zdarzyła się jakaś mżawka, a teraz świeci słońce na wieczór. Pierwszy raz w tym sezonie jadłam arbuza. Kiedyś miałam bardziej parcie na takie sezonowe owoce, których nie ma przez cały rok w sklepach, a teraz mnie jakoś nie ciągnie do nich, ale jak już mam to jem, bo uwielbiam. W ogóle patrzyłam sobie właśnie na kursy jakie są w moim mieście i znalazłam jeden, który mnie zaciekawił. Możliwe, że się na niego zapiszę. Muszę to przemyśleć, ale zachęca mnie bardzo fakt, że nie jest on długi, a mieć papierek z jakimś doświadczeniem to jest super, bo jak wiecie albo nie wiecie, ale jak ktoś czyta mojego bloga to wie, że skończyłam szkołę i szukam pracy, niestety ciężko mi idzie, bo nie mam doświadczenia po szkole sportowej żadnego w sumie także chyba się zapiszę na kurs. Jeśli do tego dojdzie to na pewno tutaj o tym napiszę ;)
Takie pyszności dzisiaj jadłam. Nowe monte jest po prostu przepyszne. Byłam trochę głodna i chciałam sobie coś przekąsić, a ze wcześniej byłam na zakupach to kupiłam sobie taką nowość no i jak to zjadłam to przestałam być głodna. Trochę nie dobrze, bo teraz mi się nic nie chce, a w taki sposób to ja nie przytyję. Ale zaraz się biorę za rogale, więc już kończę.
Do następnego posta!
Same pyszności! ;-DD
OdpowiedzUsuńPysznie wyglądający post !!! :-)
OdpowiedzUsuńArbuz to bardzo fajna rzecz na upały :D Mogłabym go jeść i jeść.
OdpowiedzUsuńZjadłabym arbuza, no coz to nie to samo co takie z plantacji bo te w sklepach są wczesniej moczone w wodzie aby byly ciezsze, przez co tracą smak :(
OdpowiedzUsuńNie lubię o to prosić, ale byłabym wdzięczna gdybyś weszła TUTAJ i kliknęła dowolne zdjecie w tym poście.Dziękuję !
limonade_alice
11 lipca 2014 14:07dobre smaczki; p A ja własnie czekam aż zapiekanka mi się upiecze ;p
OdpowiedzUsuńO jeny, jak ja już dawno nie jadłam monte xD ♥. Chyba ostatni raz jak miałam 6 lat xD.
OdpowiedzUsuńania-ania3.blogspot.com
Kocham arbuzy <3 Fajny blog!
OdpowiedzUsuńhttp://claudine2110.blogspot.com/
Próbowałam to monte w chwili kryzysu na słodkie, i stwierdzam, że ma o wiele więcej cukru niż ta wersja tradycyjna ;) Wisiał mi na żołądku dobre parę godzin ;) Za to karpatkę to bym wciągnęła nosem :3
OdpowiedzUsuń