chickeny i inne !

chickeny i inne !

W końcu nadszedł czas na post, na którego czekałam już długo, a mianowicie to post o smakołykach jakie jadłam lub piłam podczas mojego pobytu w Anglii. Oczywiście to nie wszystko, ale takie moje najbardziej ulubione jedzonko i napoje. Zdjęcia chickenów powtarzają się, bo za każdym razem jak byliśmy właśnie je zjeść to robiłam im zdjęcia. Są tak pyszne i duże, że jednym można się najeść spokojnie, do tego są frytki i napój za 2,50 funta. Rewelacja, ale trzeba trafić na dobry lokal, bo jest ich tysiące, a raz spróbowałam z innego to kotlet smakował jak suchy paluszek rybny, a te porządne, które mogłabym jeść codziennie to są takie miękkie i rozpływające się w ustach, po prostu są pyszne! Jak ktoś kiedyś będzie w Anglii to szczerze polecam jak ktoś lubi ;)


Tak się też złożyło, że post z jedzeniem, które uwielbiam akurat wypadło na setny post na moim blogu. 
City of Bradford !

City of Bradford !

Trochę mnie nie było, ale już jestem. Muszę regularnie dodawać posty, ale cały czas się coś dzieje i nie mam po prostu na to czasu. Dzisiaj trochę zdjęć miasta, w którym byłam. Tak tak dalej Anglia i jeszcze z 2 posty będą. Dla mnie to miasto jest piękne i zdjęcia nie oddadzą widoków, szczególnie tych, gdzie widać wielką część miasta z góry.


Nie chcę się rozpisywać o każdym zdjęciu co to jest i tak dalej, bo za dużo tego by było, więc jak ktoś ma jakieś pytania dotyczące czegokolwiek to piszcie na aska. Link jest po lewej stronie bloga.
Copyright © 2014 Olusky , Blogger