31 lipca 2013

chickeny i inne !

W końcu nadszedł czas na post, na którego czekałam już długo, a mianowicie to post o smakołykach jakie jadłam lub piłam podczas mojego pobytu w Anglii. Oczywiście to nie wszystko, ale takie moje najbardziej ulubione jedzonko i napoje. Zdjęcia chickenów powtarzają się, bo za każdym razem jak byliśmy właśnie je zjeść to robiłam im zdjęcia. Są tak pyszne i duże, że jednym można się najeść spokojnie, do tego są frytki i napój za 2,50 funta. Rewelacja, ale trzeba trafić na dobry lokal, bo jest ich tysiące, a raz spróbowałam z innego to kotlet smakował jak suchy paluszek rybny, a te porządne, które mogłabym jeść codziennie to są takie miękkie i rozpływające się w ustach, po prostu są pyszne! Jak ktoś kiedyś będzie w Anglii to szczerze polecam jak ktoś lubi ;)


Tak się też złożyło, że post z jedzeniem, które uwielbiam akurat wypadło na setny post na moim blogu. 

6 komentarzy:

  1. Ależ mnóstwo smakołyków, dobroci *u* Aż mnie zaszła ochota, żeby coś sobie "dobrego" kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku same pyszności !! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny, jakie pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no nie... zrobilam sie glodna. zjadlabym wszystko co nam pokazalas!:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko tej ryby nie polecam, bo była bez smaku :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację bloga - to ogromna motywacja do dalszego pisania! ♥