wishlist: Sheinside

wishlist: Sheinside


Chyba będzie dzisiaj lało, albo przejdzie bokiem. Za oknem są straszne chmury czarne, ale i świeci słońce, a to może oznaczać albo burze, albo deszcz. W dzisiejszym poście chciałam pokazać wam kilka rzeczy z Sheinside, które mi się spodobały. To jeden z lepszych sklepów internetowych z odzieżą, tam każdy znajdzie coś dla siebie, bo nie ograniczają się na jednym stylu. Mi osobiście bardzo podoba się ich asortyment. Wiem, że jeszcze jest lato, ale już powoli trzeba się rozglądać a czymś bardziej jesienno-zimowym. Ja wybrałam spódniczki, kurtki i swetry, czyli to co lubię najbardziej ;)

1 - KLIK | 2 - KLIK | 3 - KLIK

1 - KLIK | 2 - KLIK | 3 - KLIK

1 - KLIK | 2 - KLIK | 3 - KLIK

Jak wam się podobają ciuchy, które wybrałam?

Jeśli możecie to kliknijcie w jeden link, obojętnie który, bardzo mi tym pomożecie,
a co za tym idzie, potem będzie więcej stylizacji na blogu. Odwdzięczę się każdemu!
Jeśli ktoś kliknie w link na dole lub w jakiś zalinkowany ciuch to napiszcie w komentarzu,
a ja wam skomentuję bloga, też wam kliknę jeśli trzeba, tylko napiszcie :)


dzisiejsze zakupy

dzisiejsze zakupy

Robi się coraz zimniej na dworze i mimo, że słońce świeci, a na termometrze jest ponad 20 stopni to ta temperatura wcale nie jest odczuwalna. Jest zimno, nie mówię, że nie wiadomo jak, no ale jak dla mnie to mogłoby być jeszcze trochę upałów. Mi osobiście one nie przeszkadzają, chociaż czasami zdarzyło się narzekać, że jest za ciepło, ale ja zawsze tłumaczę, że lepsze to niż ogromne mrozy. Jakbym miała wybierać upał, a mrozy to wybieram upał, nie wiadomo jaki, ale wolę. Najbardziej irytujące jest jak ludzie w zimie tak strasznie narzekają, że chcą już lato, żeby było ciepło i w ogóle, a przychodzi co do czego to narzekają, że za ciepło..Jak żyć? 
Dzisiaj wybrałam się z babcią do galerii w sumie w jednym celu, a wyszły jeszcze dwa tak spontanicznie. Moim celem w sumie było kupno stanika, którego tutaj nie pokażę, bo nie widzę sensu pokazywać bielizny. Jak wychodzę z domu to wiadomo, że jej nie widać, to raczej bardziej osobiste. Oczywiście jak kto chce, ale ja nie będę pokazywać takich rzeczy, bo nie widzę po prostu takiej potrzeby. Za to mogę wam pokazać moje dwa inne zakupy, które nie były planowane. Pierwszy z nich to żakiet, który kupiłam z myślą, o weselu, na które jadę za miesiąc. Był w sporej promocji, bo przeceniony ze 129 zł na 49 zł. Drugi nieplanowany zakup to spodnie.











Wracając z galerii musiałam iść jeszcze po ziemniaki, więc weszłam do biedronki i moim oczom ukazał się nowy tymbark, którego nigdzie wcześniej nie widziałam, więc postanowiłam go wypróbować. Były chyba 3 lub 4 smaki już nie pamiętam, a cena przekraczała lekko złotówkę. Do tego kupiłam coś na przekąskę, bo jak wiadomo, albo może jeszcze nie wiadomo wam, uwielbiam słodycze i mogę je jeść w tonach nie bojąc się o to, że przytyje, bo mój problem jest taki, że przytyć nie mogę.

again

again

Już nie będę się tłumaczyć po raz enty, że mnie nie było, czemu mnie nie było, bo za dużo by pisać. Po prostu nie miałam za bardzo czasu. Niedługo lato się kończy, a ja w tym roku się nie poopalałam. Jestem taka jaka byłam co nie za bardzo mi się podoba, no ale za rok to nadrobię na sto procent. Nie ma innej opcji. Za równy miesiąc mam wesele kuzyna, więc chyba na solarium sobie ze dwa razy pójdę, bo aż wstyd po takich upałach nie mieć żadnej opalenizny. Wolę naturalne słoneczko, a na solarium byłam tylko jeden jedyny raz, bo mnie koleżanka wyciągnęła, ale dobrze by było trochę nabrać koloru. Ja ogólnie nie mam jasnej karnacji, jak mnie złapie to zaraz jestem brązowa, na czerwono się nie opalam, no chyba, że po kilku dniach intensywnego przyjmowania promieni słonecznych to wiadomo, że każdy się spiecze. Za to potem jaki kolor fajny, ale pomarzyć sobie mogę w tym roku o takim :( 




Takie ładne kwiatki babcia ma w pokoju, właśnie przyjechała przed chwilą, bo była u rodziny w Ząbkowicach. Kiedyś często z nią jeździłam jak byłam mała, ale no wyrosłam już z tego :) W sumie to dalej jestem na etapie szukania pracy, z tego też względu mnie nie było na blogu again.. W każdym bądź razie mam nadzieję, że jest jeszcze ktoś kto tutaj zagląda czasami :) Co u was ładna pogoda?

AriZona w biedronce

AriZona w biedronce

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam napoje, soki itp. Lubię dużo pić i jeśli widzę jakąś nowość to kupuję, żeby wypróbować jej smak. Dzisiaj byłam w biedronce i moim oczom ukazała się AriZona. Kilka dni temu wyczaiłam na instagramie u kogoś, że jest. Poszłam i była. Kupiłam wszystkie dostępne smaki, szkoda, że nie ma wszystkich jakie istnieją, bo bardzo chętnie bym spróbowała. Tym bardziej, że ja uwielbiam herbatę, czy to mrożoną i czy gorącą. Piję przez cały rok. Są dostępne 3 smaki, a czego jedną z nich już piłam, ale puszce, a podobno te w butelkach są lepsze. Zobaczymy ;)



Tak siedzę i piszę tego posta, a za oknem grzmi. Będzie burza, zbliża się wielkimi krokami, ale jeszcze nie pada. Już rano wiedziałam, że będzie lać. Niech pada, trochę deszczu nie zaszkodzi, byle na weekend była pogoda, bo mam plany się w końcu opalić, ciekawe czy to wypali, ale mam nadzieję, bo już ponad połowa lata, a ja dalej blada..

Jak dla mnie biedronka to jeden z lepszych sklepów, jest tanio i dużo rzeczy można znaleźć i to taniej, a po co przepłacać? Ja jestem takiego zdania, oczywiście wiadomo, że nie wszystko, ale no chyba mnie rozumiecie ;)

Lubicie biedronkę? :D

 Follow me on  I N S T A G R A M

me myself and i

me myself and i

Przez ostatnie dni nie ma w ogóle pogody. Jest ciepło, ale pada deszcz i są burze, a słońca nie widać. Lato tak szybko mija już połowa za nami. A ja dalej blada, a chciałam być murzynem, jeszcze nie wszystko stracone tylko słońce musi wyjść. W ogóle te tygodnie tak szybko mijają, już jest prawie weekend.  W taką pogodę nie ma co nawet wychodzić z aparatem z domu, także dodaję dwie moje fotki z wczoraj :)



Masz jakieś pytanie? :) ask.fm/olusky
Copyright © 2014 Olusky , Blogger