25 czerwca 2017

Pierwszy raz w Warszawie!

Pierwszy raz w Warszawie!

Hej kochanii!
Miesiąc temu miałąm okazję pierwszy raz w życiu być w Warszawie. Wybrałam się tam z konkretnego powodu, jakim była Konferencja Meet Beauty. Pojechałam tam razem z moim chłopakiem. Na kilka dni przed wyjazem udało nam się zarezerwować nocleg w ślicznym apartamencie za świetną cenę w centrum. Do Warszawy jechaliśmy z rana i tak na prawdę od 3 nad ranem byliśmy na nogach, żeby na 9 zdąrzyć na rozpoczęcie Meet Beauty, które odbywało się w Nadarzynie pod Warszawą. Oskar zostawił mnie na miejscu i pojechał zwiedzać Warszawę sam. Po 17 przyjechał po mnie i właściwie tylko ogarnęłam się trochę i poszliśmy razem zobaczyć miasto. Byłam mega zmęczona po całym dniu, ale to mnie nie zniechęcało, bo następnego dnia już musieliśmy wracać do domu. Z racji tego, że konferencja trwała dwa dni, to drugiego dnia w niedzielę po konferencji od razu wracaliśmy. Niewiele udało mi się zobaczyć stolicy, ale na pewno jeszcze się tam wybierzemy.











21 czerwca 2017

Box Only You po raz drugi

Box Only You po raz drugi

Hej kochani!
Pamiętacie jak pół roku temau dostałam Box Only You z kosmetykami do pielęgnacji włosów? Tym razem letnia edycja zawiera róże produkty. Przyszedł czas, żeby pokazać Wam zawartość i opowiedzieć o tych kosmetykach.


MOLLON PRO Regenerating Rose Oil - regenerujący olejek różany do skórek i paznokci
Odkąd nie robię paznokci u kosmetyczki moje skórki nie są już tak ładnie wypielęgnowane przez to, że po prostu ich niczym nie nawilżam. Na szczęście z pomocą przyszedł mi różany olejek. Ma dosyć gęsta formułę, w której zawarte są płatki róż. Przepięknie pachnie, chociaż po otwarciu ma zapach takiego typowego owocowego syropu na kaszel. Odkąd zaczęłam go używać widze poprawę stanu moich skórek, które ciągle znikają. Są miękkie i delikatne.

Bell Secret Garden Nail Enamel - lakier do paznokci
Tutaj mam aż pięc kolorków, które są całkiem łądne. Najbardziej podoba mi się ten malinowy. Niestety trochę mnie te lakiery zawiodły. Pigmentacja jest bardzo dobra, bo już przy pierwszej warstwie ładnie kryją. Niestety z pędzelka podczas malowania lakier spływa i ciężko jest namalować cienką warstwę. Dosyć długo schną. No i nie utrzymują się długo. U mnie mało który lakier trzyma się długo na paznokciach, ale niestety te już pierwszym dniu zostawiają odpryski.


LC+ Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek
Formuła maski oparta na kwasach owocowych, moczniku, ekstrakcie z aloesu i kwiatów nagietka oraz olejku z trawy cytrynowej powoduje złuszczenie suchego, zniszczonego naskórka. Maska intensywnie nawilża i uelastycznia skórę. Ma postać nasączonych skarpetek i stanowi alternatywę dla zabiegów stosowanych w gabinetach kosmetycznych. Proces złuszczania trwa ok 2 tygodnie. Więcej opowiem Wam za jakiś czas, bo dopiero co ich użyłam.

BIOTEQ Maska nawilżająca w tkaninie
Ostatnio maseczki w płacie bardzo polubiłam. Więc ak tylko zobaczyłam, że znajduje się taka w boxie, który dostałąm to musiałąm jej użyć. Dosyć fajnie nawilżyła moją suchą skórę. Była taka gładka i rozjaśniona. Polecam spróbować, bo nie kosztuje zbyt wiele, a a prawdę jest super.


ZIAJA Antyoksydaca Jagody Acai krem na twarz i szyję + ekspresowe serum do twarzy i szyi
Oba tych produktów używam razem. Nakładam je na twarz rano, najpierw serum, a później krem. Zapach tej serii jest po prostu przepiękny. Bardzo słodki, ale nienachalnie. Serum bardzo szyko się wchłania i zostawia skórę taką lekko matową, ale również nawilża. Zaś krem jest już troszkę bardziej treściwy i wchłania się trochę wolniej, ale również nie zostawia tłustej warstwy na skórze. W duecie bardzo fajnie działaja te produkty na moją skórę.

BANDI krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
Produkty Bandi już stosowałam nie raz i jeszcze mnie nie zawiodły. Tak samo jest i z tym kremem. Zapach ma ładny, dolikatny. Konsystencja jest bardzo leciutka. Szybko się wchłania i całkiem fajnie nawilża moją skórę. Krem stosuję na noc. Co najlepsze to ma pompkę i nie wiem do końca jak się nazywa to fachowo, ale ma ten taki ststem, który wypycha krem do góry przez co zostanie zużyty od początku do końca.


NOU Secret Blanc owocowo-kwiatowa woda perfumowana
Po pierwsze to design tego flakonika jest totalnie w moim stylu. Elegancji i minimalistyczny. Zapach ma przepiękny jest owocowo-kwiatowy, a takie lubię najbardziej. Ku mojemu zdziwieniu bardzo długo się utrzymuje na ciele. Jak dla mnie super.

L'biotica BIOVAX  Opuntia oil & Mango odbudowujący balsam do włosów bez spłukiwania i maska intensywnie regenerująca 
Maska na moje długie włosy starczyła mi na jedno użycie, ale już po tym jednym razie mogę z czystym sumieniem ją polecić. Świetnie nawilżyła włosy, bardzo ładnie się rozczesywały i pięknie pachniały. A co do balsamu to używam go na suche włosy. Moje włosy z reguły się puszą, bo nie używam żadnej prostownicy i po prostu jak je rozczeszę to są takie rozwiane. Dzięki temu produktowi świetnie wyglądają. Są wygładzone i włosy mi się tak nie plączą. Największą zaletą tej serii jest ich zapach. Jak tylko dostałam pudełeczko z zawartością i je otwprzyłam to wydobywała się z niego niesamowicie piękna woń. Na początku nie wiedziałm co tak ładnie pachnie, a to były te progukty. Zapach również utrzymuje się jakiś czas na włosach. Gorąco polecam!

Dobrnęliśmy do końca. Trochę czasu zajęło mi napisanie tego posta. Ale wiecie co było najgorsze? Ja go już dawno miałam napisanego i czekał na publikację i przez przypadek go usunęłam i zupełnie o nim zapomniałąm. Na szczęście udało mi się napisać go ponownie.

Dajcie znać czy używałyście któregoś z tych produktów :)

1 czerwca 2017

Kosmetyki naturalne z roślin azjatyckich | Orientana balsam do ust imbir i trawa cytrynowa

Kosmetyki naturalne z roślin azjatyckich | Orientana balsam do ust imbir i trawa cytrynowa



Hej kochani!
Dzisiaj chcę Wam napisać o kosmetyku do pielęgnacji ust, który miałąm okazję przetestować. Mianowicie mam tu na myśli balsam do ust z firmy Orientana. Jest to produkt w stu procentach naturalny, co bardzo mi się podoba.


Balsam na ust imbir i trawa cytrynowa - 100 % naturalny balsam do ust o energetyzującym zapachu imbiru i trawy cytrynowej. Zawiera tylko naturalne składniki. Baza balsamu to masła shea, kokum, kakaowe wzbogacone olejkami roślinnymi. Balsam ma piękny dodający energii zapach. Doskonale nawilża i odżywia delikatną skórę ust. Zawiera również bogate w witaminy i składniki mineralne oleje z awokado, sezamu, jojoby, kiełków pszenicy, migdałów oraz ekstrakt z aloesu, a swój piękny zapach zawdzięcza naturalnym olejkom z imbiru i trawy cytrynowej. Wszystkie składniki sa naturalne, tłoczone na zimno, nierafinowane, nie poddawane obróbce mechanicznej. Balsam jest tak bezpieczny, że możesz go nawet zjeść.

Skład - wosk pszczeli, masło kakaowe, masło shea, masło kokum, gliceryna, olejek sezamowy, olejek migdałowy, olejek awokado, olejek marchwiowy, olej z kiełków pszenicy, olejek jojba, olejek z nasion winogron, witamina E, olejek kamforowy, ekstrakt z likrecji gładkiej, miód, olejek imbirowy, olejek z trawy cytrynowej.

Więcej o składnikach możecie przeczytać TUTAJ.


Co myślę o produkcie?
Przede wszystkim bardzo cenię sobie w nim to, że jest w stu procentach naturalny. W składzie mamy praktycznie same olejki, które świetnie działają na usta. Bardzo fajnie je nawilżają i odżywiają. Suche skórki znikają, a usta są niesamowicie miękkie. To ratunek dla moich często przesuszonych ust. Tak jak obiecuje producent produkt można nawet zjeść, bo jest tak bezpieczny, ale szczerze Wam powiem, że w taki sposób go nie testowałam. Ma bardzo ładny zapach. Wyczuwalna jest trawa cytrynowa, która wpływa orzeźwiająco. Teraz na okres letni jak najbardziej. Za imbirem osobiście nie przepadam, ale w ogóle go nie wyczuwam. Konsystencja jak dla typowego balsamu, zbita i gęsta. Taką lubię najbardziej. Balsam jest bardzo wydajny. Używam go już od jakiegoś czasu i jak zwykłe pomadki bardzo szybko mi się kończą tak ten w tym przypadku nie widać jeszcze praktycznie zużycia. Polecam wypróbować, bo produkt jest naprawdę super.

Używał ktoś może produktów od Orientany? Jak Wam się sprawdzają?
Copyright © 2016 Olusky , Blogger